Mam nadzieję na nudny urlop
Lip27

Mam nadzieję na nudny urlop

Mam nadzieję, że nudny urlop. Aż mi motylki gdzieś w brzuchu latają na samą myśl, że będę miała czas się ponudzić!

Read More
Jest afera
Lip14

Jest afera

Jest poniedziałek, jest i nowa afera! A ja znów nie wiem, o co chodzi!!! Co? kto? komu? i za co? Na początku mojej dziennikarskiej drogi, wiele już lat temu, uczono mnie, że podstawa to: co? kto? gdzie? i po co?, ewentualnie dlaczego? Teraz widzę, że to już zupełnie nieaktualne! Cóż, znów jest afera. Tym razem nie rajstopki, nie paznokcie, nawet nie legendarne króliki! Dziś podobno „posypały się pozwy”! Nie mam pojęcia za...

Read More
Wakacje z bronią
Cze23

Wakacje z bronią

Po raz kolejny na wakacjach spotykam się z tym samym problemem. Kilkuletnie dzieci biegają wokół z bronią, a rodzice skwapliwie uzupełniają im arsenał dokupując kolorowe naboje jakby to były cukierki. Wystarczy, że znajdzie się jeden malec z pistoletem, by na drugi dzień wszyscy chłopcy z okolicy biegali z podobnymi. Nijak nie potrafię tego zrozumieć, czy ja jestem jedyną matką, której to przeszkadza?  Moi chłopcy nie mają żadnych...

Read More
Trzy kilo w trzy tygodnie!
Cze08

Trzy kilo w trzy tygodnie!

  Niby mało, niby żaden tam sukces jeszcze, ale dla mnie to baaaardzo dużo. Co wejdę na wagę, to mniej! Bardzo motywujące! Mimo że nie trzymam się właściwie diety przygotowanej mi przez dietetyczkę, ale… No właśnie… To czego ja się właściwie trzymam? Nie jem słodyczy! Przestrzegam (nie nie zawsze, ale jednak) godzin posiłków, nie głodzę się pół dnia, jem często, ale małe porcje i niskokaloryczne, proste produkty....

Read More
Golf na Dzień Dziecka
Cze05

Golf na Dzień Dziecka

Szukaliśmy jakiejś atrakcji na Dzień Dziecka i okazało się, że właściwie nie ma w miecie nic ciekawego poza drobnymi przyjemnościami. Wybraliśmy więc dość nietypowo, ale wyszło świetnie. Chłopaki zachwycone, nam tez się podobało. Bez tłumu, hałasu, szaleństw i wszechobecnych lizaków. Byliśmy tu już wcześniej, krótko po narodzinach Tomisia… Na pewno jeszcze wrócimy! A tak było w tym samym miejscu 3 lata...

Read More
Dwa tygodnie – dwa kilo
Maj31

Dwa tygodnie – dwa kilo

Minęły dwa tygodnie, no prawie dwa od kiedy zaczęłam stosować dietę. O dziwo szybko minęły. Przez te dwa tygodnie schudłam dwa kilo. Pełny sukces. Niby. Tyle że ja tej diety właściwie nie przestrzegam. Ani jednego dnia nie udało mi się przeżyć, a właściwie przejeść zgodnie z jadłospisem, który dostałam od dietetyczki. Nawet się starałam, ale to raczej niewykonalne. Jak to z nią więc właściwie jest? Sama tak do końca nie wiem, wygląda...

Read More
Kofam Cię i przy mnie bądź…
Maj21

Kofam Cię i przy mnie bądź…

Dzień matki… i znowu ryczałam jak bóbr na występie mojego małego przedszkolaka: Stuka pukaMe serduszko,Chodź mamusiu,Przyłóż uszko,A usłyszysz mówię ja –Kofam Cię i przy mnie bądź. Stuka puka Me serduszko,Chodź tatusiu,Przyłóż uszko,A usłyszyszSłowa dwa-Kofam Cię i przy mnie bądź. Od lat mam ten sam problem, od kiedy moje dzieci zaczęły występować na forum, podczas przedszkolnych imprez i występów w ramach zajęć...

Read More
Zielone szparagi
Maj12

Zielone szparagi

Zielone szparagi odkryłam niedawno, ale polubiłam baaardzo. Nie potrafiłam ich jednak przygotować, zawsze były łykowate. Próbowałam różnych sztuczek, piekłam, gotowałam na parze, smażyłam na tłuszczu. Okazało się, że trzeba je po prostu ugotować. Najnormalniej w świecie, w wodzie. I to nie tak, jak mi radzono, tylko jednak 10-15 minut. W wodzie z solą, łyżką oleju i odrobiną cukru. Polecam. Wypróbowałam też sposób polecony przez...

Read More
Uratowałam latawiec
Maj11

Uratowałam latawiec

Uratowałam dziś nasz biedny, sponiewierany latawiec. Uratowałam – tak przynajmniej powiedzieli moi chłopcy. Fakt, nie obyło się bez poświęcenia i strat… Po pierwsze akcja ratunkowa odbyła się w drodze do przedszkola, o godzinie ósmej, czyli w momencie, kiedy jestem zawsze, ale to zawsze już na wyjściu spóźniona. Decyzja o podjęciu się tego karkołomnego zadania wiązała się więc z pewnym spóźnieniem do pracy. Po drugie...

Read More
Niestatystyczna
Maj05

Niestatystyczna

Przeglądam sobie statystyki Kominka, który co roku sprawdza – ogłaszając dość szczegółową i długą ankietę – kim jest jego statystyczny czytelnik. No i okazuje się, że ja  jestem absolutnie NIESTATYSTYCZNA. Otóż… mam ponad 40 lat, mieszkam na wsi, nie zawsze jestem zachwycona jego stylem bycia, życia i pisania (choć ogólnie lubię, skoro czytam przecież ), generalnie jestem szczęśliwa, ale jednak nie zawsze itd. W...

Read More
Just a job
Maj01

Just a job

Ten filmik obiegł Internet lotem błyskawicy. Obejrzeli go faceci, obejrzały kobiety. Szokujący był dla wszystkich, choć puenta nie dla wszystkich znaczyła to samo! Kobiety zrozumiały od razu. Walnęło je po głowie, jak obuchem, ale wiedziały, że to prawda. Natychmiast przełożyły to na siebie, swoje matki, babki, koleżanki. Tak, takie życie, po prostu. Faceci mrużyli oczy z niedowierzaniem. Jak to? Że co? Że to praca? Just a job? Niby...

Read More
Sen z poczuciem winy
Kwi15

Sen z poczuciem winy

Zasnęłam wczoraj na kanapie. Tak po prostu, po obiedzie. Mały Stworek spał, starszy coś oglądał, mąż wyjechał… A ja podsypiałam… wbrew wszystkiemu, wbrew świątecznej krzątaninie, wbrew poczuciu obowiązku, wbrew rozsądkowi, że przecież Stworek przed telewizorem, że przecież trzeba to i tamto… Ja podsypiałam… szkoda tylko, że cały czas gdzieś tam w czeluściach mojej głowy, w samym środku snu psuło wszystko...

Read More
Rano w galerii handlowej
Mar14

Rano w galerii handlowej

Kogo można spotkać o 10 rano w galerii handlowej? Że matki na macierzyńskim, studentów i emerytów? Otóż nie… W każdym razie nie tylko. Byłam dziś rano na spotkaniu w Costa Cafe w centrum handlowym – bo w środku miasta, bo parking, bo wi-fi. Jak dla mnie jednak miejsce dość nietypowe o tej porze dnia. Okazuje się, że tylko dla mnie, bo ludzi mnóstwo. Rozumiem studenci, owszem byli, młodzież pozostała – też była, na...

Read More
Mama pracuje
Mar03

Mama pracuje

Przeczytałam wpis na blogu pewnego tatusia, który od lat pracuje jako copywriter i zastanawia się nad tym, jak wygląda jego praca w oczach dzieci. Wbrew pozorom problem jest. Jakiś czas temu zdałem sobie sprawę, że moje dzieci będą miały nieco zwichrowane pojęcie na temat pracy. Postawmy się w ich sytuacji. Spójrzmy na świat ich oczami… Jest lato, a tata od 3 godzin nie robi nic innego jak tylko leży na balkonie w hamaku z zamkniętymi...

Read More
Pomalowany
Sty23

Pomalowany

  Oba moje stworki zawsze lubiły patrzeć, jak się maluję. Od dawna codziennie rano odpowiadam na pytania, a co to, a po co, a co robisz, a ja też chcę… Staram się chłopców raczej odsuwać od tego i to bynajmniej nie dlatego, że nie są dziewczynkami 😉 Wolę, żeby nie bawili się moimi kosmetykami, jestem do nich przywiązana! Poza tym skutki takiej zabawy mogą być opłakane i dla kosmetyków i dla otoczenia. Dotychczas moja...

Read More
Strona 1 z 41234
Google+