Dwa tygodnie – dwa kilo

Minęły dwa tygodnie, no prawie dwa od kiedy zaczęłam stosować dietę. O dziwo szybko minęły. Przez te dwa tygodnie schudłam dwa kilo. Pełny sukces. Niby. Tyle że ja tej diety właściwie nie przestrzegam. Ani jednego dnia nie udało mi się przeżyć, a właściwie przejeść zgodnie z jadłospisem, który dostałam od dietetyczki. Nawet się starałam, ale to raczej niewykonalne.

Jak to z nią więc właściwie jest? Sama tak do końca nie wiem, wygląda jednak na to, że jakoś tam się do niej stosuję, skoro działa. Przede wszystkim nie podjadam, nie pojadam i w ogóle staram się nie jeść. Zwykle mi to nawet wychodzi. Próbuję też pilnować godzin posiłków. Z różnym skutkiem. Nie jem – zwykle – po 21. Unikam słodyczy, jak ognia. Miałam kilka wpadek, ale naprawdę niewiele. Faktycznie jem o wiele mniej, a głodna nie chodzę. Piję głównie wodę mineralną, herbatę i kawę. Tak wiele tu nie zmieniłam, bo wcześniej też nie piłam zbyt wielu słodkich napojów poza sokami, które obficie rozcieńczałam wodą. Co jeszcze… Przygotowuję sobie proste, niskokaloryczne potrawy, albo jem, co wszyscy, jeśli jest lekkie tylko znacznie mniejsze porcje. Oczywiście żadnych sosów, panierek, tłustych kąsków. Co ważne – nie dojadam po dzieciach, co wcześniej robiłam notorycznie! Konsekwentnie wybieram też ciemny chleb zamiast jasnego, o bułkach i innych zapomniałam całkowicie.

sniadanko1400_1

 

Zdecydowanie największym moim grzechem są truskawki, którym nie mogę, a nawet nie chcę się oprzeć. Sezon jest tak krótki i tylko raz w roku! Niestety nie udało mi się zmobilizować do regularnego ruchu. Byłam na spacerach, byłam na rolkach, ale to niestety wszystko…

Co dalej? Ano zobaczymy, będę się nadal starać. Nadal będę robić do pracy sałatki, jak na załączonej fotce, postaram się przestrzegać zasad…

Author: dorotka.eu

Kiedyś byłam tylko tomamą, potem zrobiłam krok ku wolności i założyłam MAMOpotrafisz.pl, teraz stałam się też bytem niezależnym dorotką.eu

Share This Post On

1 Comment

  1. Podziwiam, ja co jakiś czas postanawiam, że zacznę się odchudzać i zwykle na owym postanowieniu się kończy. Trzymam kciuki, będę zaglądać, może to i mnie zmotywuje?

    Post a Reply

Submit a Comment

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

Google+