Kofam Cię i przy mnie bądź…

Dzień matki… i znowu ryczałam jak bóbr na występie mojego małego przedszkolaka:

Stuka puka
Me serduszko,
Chodź mamusiu,
Przyłóż uszko,
A usłyszysz 
mówię ja –
Kofam Cię i przy mnie bądź.

Stuka puka
Me serduszko,

Chodź tatusiu,
Przyłóż uszko,
A usłyszysz
Słowa dwa-
Kofam Cię i przy mnie bądź.

Od lat mam ten sam problem, od kiedy moje dzieci zaczęły występować na forum, podczas przedszkolnych imprez i występów w ramach zajęć dodatkowych płaczę regularnie przy każdej takie okazji. Ja! Matka stojąca zwykle twardo na ziemi, trzymająca dzieci silna ręką, konsekwentna do bólu itd. Niby się nie wzruszam, niby te mam do tych moich łobuzów zdrowy dystans i inne takie… Faktycznie nie odpuszczam im i trudno mnie zmiękczyć minka kota ze Shreka. Ale… Wchodzę do sali, w której ma być występ któregoś z chłopaków i już szukam chusteczki, bo łzy mi lecą same. Stoję potem jak głupia z aparatem w jednej ręce, kamerą w drugiej i trzeciej mi brakuje do ocierania łez. Pociągam nosem i płaczę… Tak mam. Nie da rady inaczej.

Jakoś nie zauważyłam, żeby inni rodzice się tak zachowywali, ale może tylko tego nie widzę przez te moje zamglone, mokre oczy? Ciekawe, czy już tak będzie do matury? Bo na ślubach chłopaków ryczeć będę na bank.

Też tak macie? Bo jak tu nie wzruszać się, jak trzylatek patrzy w oczy i recytuje „Kofam Cię i przy mnie bądź?” a to jego serduszko tak „stuka i puka?”

Author: dorotka.eu

Kiedyś byłam tylko tomamą, potem zrobiłam krok ku wolności i założyłam MAMOpotrafisz.pl, teraz stałam się też bytem niezależnym dorotką.eu

Share This Post On

Submit a Comment

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

Google+