Herbata cynamonowa po arabsku

Byłam w kilku egzotycznych krajach i zawsze bardzo smakowały mi tamtejsze, tradycyjne  napoje. Nawet te, które na pozór wydawały się zbliżone do znanych nam, europejskich, miały jakiś inny, lepszy smak. Nie mam u oczywiście na myśli wszechobecnej coca-coli i jej podobnych. Najbardziej tęsknię za niesamowitą, obrzydliwie słodką marokańską herbatą miętową, jabłkowym naparem z Turcji i imbirowym z Tajlandii oraz egipską herbatą cynamonową.

Zawsze po powrocie usiłowałam odtworzyć te smaki w domu, ale mimo przywiezionych, oryginalnych składników, jakoś nigdy nie było to to. Bardzo ucieszyło mnie wiec, kiedy odkryłam z popularnym Baalbeku bliską temu, co zapamiętałam z podróży herbatę cynamonową.Pijemy ją z mężem przy każdej okazji i choć jest – jak być powinna – baaaardzo słodka, zawsze nam smakuje.

To jednak nam nie wystarczyło i ponieważ oboje jesteśmy uparci, nadal próbowaliśmy takie cudo przyrządzić sobie w domu. Do pewnego czasu bezskutecznie. Ale… Zdesperowana wzięłam na spytki miła panią z Baalbeka, która wyjawiła mi, że tajemnicą tej herbaty jest oryginalna, turecka kora cynamonowa, którą należy zagotować razem z czarna herbatą liściastą i dużą ilością cukru. Dodała jednak, że próbowała podobną zrobić z dostępnej w Polsce kory cynamonowej i niestety nie udało jej się osiągnąć podobnego efektu. To nas nieco przystopowało…

Ponieważ jednak – dość zresztą dla nas niespodziewanie – spędziliśmy kilka cudownych dni w Londynie, nie omieszkaliśmy przeszukać tamtejszych sklepów tureckich. I… bingo! Kora cynamonowa, która przywieźliśmy całkiem nieźle się sprawdziła! Przyznać muszę, że to zasługa mojego męża, który był znacznie bardziej wytrwały niż ja i to dzięki niemu mamy teraz swoją ulubioną herbatę.

Czyli…

  • sprowadzacie sobie korę cynamonowa z dobrego źródła (ha! mnie się udało, to i Wam może)
  • mielicie ją w młynku do kawy lub ucieracie w moździerzu
  • dodajecie czarną herbatę liściastą
  • dosypujecie tonę cukru
  • gotujecie to wszystko w małym garnuszku dobrą chwilę
  • z tak przygotowanej esencji przyrządzacie herbatę

Uwaga – a nawet dwie uwagi: pijcie ją bardzo gorącą i dobierzcie sobie takie proporcje składników które Wam odpowiadają. To sprawa dość indywidualna. Szczególnie, że herbata ta musi być bardzo słodka i mocna, ale każdy może mieć granicę tej goryczy i słodkości nieco inną. Ja na przykład w ogóle nienawidzę słodkiej herbaty – a w tej cukier jakoś mi nie przeszkadza, w marokańskiej miętowej też nie.

I na koniec jeszcze ukłony dla naszego Wujka Krzysztofa z Rodziną, od którego dostaliśmy kiedyś w prezencie ślubnym ten niesamowity garnuszek do parzenia kawy po turecku, jak widać do herbatki też się nadał!

Author: dorotka.eu

Kiedyś byłam tylko tomamą, potem zrobiłam krok ku wolności i założyłam MAMOpotrafisz.pl, teraz stałam się też bytem niezależnym dorotką.eu

Share This Post On

Submit a Comment

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

Google+