Niestatystyczna

Przeglądam sobie statystyki Kominka, który co roku sprawdza – ogłaszając dość szczegółową i długą ankietę – kim jest jego statystyczny czytelnik. No i okazuje się, że ja  jestem absolutnie NIESTATYSTYCZNA. Otóż… mam ponad 40 lat, mieszkam na wsi, nie zawsze jestem zachwycona jego stylem bycia, życia i pisania (choć ogólnie lubię, skoro czytam przecież ), generalnie jestem szczęśliwa, ale jednak nie zawsze itd. W zestawieniu ratuje mnie to, że jestem dziewczynką. Hmmm…. Nie jestem wprawdzie fanką Kominka, ale jednak zaglądam do niego z przyjemnością, podobnie jak –  uwaga, uwaga zaledwie… 1% moich równolatków! Trochę mną to więc wstrząsnęło i zmusiło do refleksji, która już od jakiegoś czasu gdzieś tam się we mnie tliła. 

Kimże więc jestem? I tu mi się zaraz rzucił na twarz ukochany cytat z Wolanda (powtarzającego za Fauustem Goethego), który fascynował mnie w młodości (Kimże więc jesteś, jam częścią tej siły, która wiecznie zła pragnąc wiecznie dobro czyni), no ale do sytuacji poza samym pytaniem nie pasuje,  poza tym ma być o nie-młodości właśnie, więc znowu kulą w płot.

Zacznę jeszcze raz… Kimże więc jestem i co ja mam właściwie zrobić ze sobą i ze swoim blogiem, skoro nie pasuję do żadnej szufladki? Blogi lifestylowe prowadzą i czytają ludzie młodsi ode mnie o jakieś minimum 10 lat (choć Kominek to chyba aż tak młody nie jest?). Blogi kulinarne owszem, lubię czasem poczytać, popatrzeć, ale przy pisaniu takiego przytyłabym zapewne jeszcze bardziej. Blogi modowe? Matko jakiś inny, nieznany mi zupełnie świat! Przy takim zanudziłabym się zapewne na śmierć! Blog czytelniczy? Zdarza się, że na takie zaglądam, ale nie lubię pisać recenzji na zamówienie. Czasem to robię, ale czasem i to wystarczy. Pamiętnika z postępów w bieganiu prowadzić nie będę, bo biegać nienawidzę od dziecka, a teraz jeszcze lekarz mi zabronił ze względu na stan mojego kręgosłupa, co akurat jakoś bardo mnie nie zmartwiło.

Od początku mojego blogowania obracam się gdzieś wokół tematów parentingowych (co według wspomnianego już Kominka do niedawna było największą zbrodnią blogera, no ale tylko krowa nie zmienia poglądów, na szczęście nawet Kominek swoje ostatnio zmienił), ale już dawno przestały mi one wystarczać. Pomijając już, że jak na matkę, też stara już jestem i nieco wymykam się znowu statystykom. Do tego ciągle miotam się między chęcią pokazania moich cudownych Stworków, uroczych łobuzów, a paniką, że może jednak uszanować ich prywatność, prawo do wizerunku i decyzji, czy aby na pewno chcą się pętać po sieci…

To może jednak wykorzystać to, że mieszkam na wsi (mimo, że w kominkowych statystykach to margines) i zanurzyć się w tej sielskości, wiejskości po uszy opisując spacery w kaloszach po polach i lasach, jak to kilku – bardzo zresztą lubianym przez mnie – blogerkom na zdrowie wychodzi? Mogłabym, tyle że ta moja wieś tez taka niestatystyczna. Wszyscy wokół z miasta jesteśmy, mieszkamy tu kilka lat zaledwie i już nam kostkę położyli, latarnie postawili, szkołę rozbudowują a teraz nawet autobus miejski do nas dojeżdża… Ptaszki jeszcze nad ranem śpiewają, rosą i lasem pachnie, ale… do mazurskiej wsi nam daleko.

Kimże wiec jestem? Cóż. Pozostanę dorotką.eu i niech tam, każdy może sobie mnie włożyć do innej szufladki, według własnego uznania.

Author: dorotka.eu

Kiedyś byłam tylko tomamą, potem zrobiłam krok ku wolności i założyłam MAMOpotrafisz.pl, teraz stałam się też bytem niezależnym dorotką.eu

Share This Post On

6 komentarzy

  1. A ja się zastanawiam. Co ta za nie mądra moda. Taka moda na bycie jakimś. Gdzieś pasować. By być puzzlem w układance świata. Żeby być statystycznym. Dopasowanym. Za bardzo nie odstawać z boku. Uszytym być na miarę. Na miarę czasów bądź co bądź byle jakich. I ja sobie myślę. Że to najpiękniejsza właśnie. Tak stanąć z boku i kompletnie do niczego nie pasować. Żeby razić w oczy. I być tak niestatystycznym, że specjalnie dla nas powstałyby statystyki. =*

    Post a Reply
    • Bardziej chodziło mi o to, dla kogo piszę i czy w sprawach, które mnie interesują mam coś do powiedzenia innym, tak różnym ode mnie. Bo czasem mam wrażenie, a może już nawet strach jakiś, że już jestem z przemijającego pokolenia, że już pewnych rzeczy nie dogonię, że nadaję na innych falach… Może jednak masz racje, może to jest waśnie to coś, co stanowi największą wartość?

      Post a Reply
  2. Dorotka, wszędzie jest błąd! Czy to tak ma być, że raz piszesz niestatystyczna a potem kilkakrotnie NIESTATESTYCZNA? Może to taka formuła? Pozdrawiam

    Post a Reply
    • Hmmmm… No może to jakiś podświadomy zabieg artystyczny 😉 Nie, żartuję, oczywiście literówka. Pozdrawiam!

      Post a Reply
  3. A ja Ci powiem, że zawsze miałam gdzieś wszystkie statystyki, próby wkładania ludzi do szuflad czy inne rankingi

    Zaczytałam sie dzis natomiast w Twoim blogu i powaznie, dawno tak nie udarzyła mnie pozytywnie treść,dojrzałość,estetyka,grafika,wszystko dosłownie.Teraz musze sie rozdwajać,bo maja mała postanowiła zachorować,ale zostawiłam sobie dorotke.eu na wieczory:)

    Gorąco pozdrawiam!

    Post a Reply
    • Dziękuję Ci bardzo Ellie za tak miłe słowa. Staram się, ale ciągle pomysłów na wpisy mam znacznie więcej, niż czasu na pisanie. Szczególnie, że mam jeszcze http://mamopotrafisz.pl… Staram się jednak, teraz będę też dla Ciebie 🙂

      Post a Reply

Submit a Comment

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

Google+