Po reportażu Mariusza Szczygła

999014_535877306471802_469156761_nPonad tydzień temu przeczytałam w Dużym Formacie reportaż Mariusza Szczygła Śliczny i posłuszny i nadal nie mogę dojść do siebie. Moja wyobraźnia cięgle pracuje, nie mogę przestać myśleć i o tym zmaltretowanym, małym chłopczyku i o jego katach, szczególnie przyszywanej matce, która zakatowała dziecko w imię – według niej – słusznej sprawy. Dla jego dobra podobno. Koszmar. Jak mogła do tego stopnia stracić zdolność oceny swojego postępowania? Jak mogła nie widzieć, że go powoli niszczy aż w końcu skazuje na śmierć? Zapewne w męczarniach?! Z bicia uczyniła metodę wychowawczą. Nie potrafiła nad sobą zapanować. W końcu zabiła. Spała koło Tomka, gdy on umierał…

Teraz, po 30 latach kobieta ta jest cenioną nauczycielką, ekspertem Ministerstwa Edukacji, ocenia innych nauczycieli! Nie tylko ja nie mogę tego pojąć… W Internecie szaleje burza na ten temat. Wypowiadają się karniści, psychologowie, nauczyciele, specjalne oświadczenia wystosowały minister edukacji Krystyna Szumilas (…) Rozmawiałam już z ministrem sprawiedliwości i wystąpię z propozycją zmiany przepisów karnych dotyczących przestępstw przeciwko życiu i zdrowiu, popełnionych wobec małoletnich. Zmiana ta ma doprowadzić do sytuacji, gdy osoby, które popełniły takie przestępstwa, nie będą już nigdy pracować z dziećmi (…) i prezes ZNP Sławomir Broniarz (…) Zdaniem ZNP należy zabronić pracy z dziećmi osobom skazanym, szczególnie za przestępstwa przeciwko zdrowiu i życiu dzieci. Zatarcie kary w przypadku nauczycieli skazanych za powyższe przestępstwa nie powinno mieć miejsca (…) Nawet premier Tusk nie przemilczał tego tekstu – Tak jak szukamy sposobu, by pedofil, który odbył karę nie mógł się kontaktować z dziećmi, tak dzieciobójczyni nie powinna nigdy pracować z nimi, bez względu na zatarcie kary. (…) Jest to rzecz bulwersująca. Reportaż jest tak przygniatający, że aż nie chce się mówić o kwestiach administracyjnych czy prawnych, bo wgniata w ziemię (…)

Rozgorzała dyskusja o wychowaniu bezstresowym w opozycji do wychowania za pomocą systemu nagród i kar. Oliwy do ognia dolały tekst Ewy Siedleckiej Po co szkoła bojaźni bożej?!

Mariusz Szczygieł z pewnością wiedział, jaką burzę wywoła. Chylę czoła, że zdecydował się opublikować ten tekst. Odwalił kawał świetnej dziennikarskiej roboty. Tylko kim jest N.? Kimś, kto również doskonale wiedział, co robi. Obaj nie chcą nagonki na bohaterkę (sic!) artykułu, tego wymaga przyzwoitość. W tym jednak wypadku nie byłabym taka wyrozumiała. Dla niej nie ma usprawiedliwienia i przebaczenia. Takie jest przynajmniej moje zdanie.

Po ukazaniu się tekstu „Ewa T.” zrezygnowała z pracy w szkole (jak się okazało, uczyła w jednym z warszawskich liceów). Minister Szumilas wykreśliła ją z listy ekspertów MEN.

Wszystkich zainteresowanych odsyłam do:

 

Dużego Formatu z 27 czerwca 2013 i tekstu Mariusza Szczygła Śliczny i posłuszny

Gazety Wyborczej z 1 lipca 2013 i tekstu Ewy Siedleckiej Po co szkoła bojaźni bożej?!

Wypowiedzi minister Ewy Szumilas

Komtarza prezesa ZNP Sławomira Broniarza

 

Author: dorotka.eu

Kiedyś byłam tylko tomamą, potem zrobiłam krok ku wolności i założyłam MAMOpotrafisz.pl, teraz stałam się też bytem niezależnym dorotką.eu

Share This Post On

Submit a Comment

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

Google+