Rano w galerii handlowej

Kogo można spotkać o 10 rano w galerii handlowej? Że matki na macierzyńskim, studentów i emerytów? Otóż nie… W każdym razie nie tylko.

Byłam dziś rano na spotkaniu w Costa Cafe w centrum handlowym – bo w środku miasta, bo parking, bo wi-fi. Jak dla mnie jednak miejsce dość nietypowe o tej porze dnia. Okazuje się, że tylko dla mnie, bo ludzi mnóstwo. Rozumiem studenci, owszem byli, młodzież pozostała – też była, na wagarach zapewne. Może mieli okienka. Matek z dziećmi prawie nie widziałam, emerytów, no kilku…

cafecosta

Siedziałam przy stoliku z widokiem na alejkę i w ciągu niespełna dwóch godzin wypatrzyłam – a nie wypatrywałam zbyt uważnie, bo byłam zajęta zupełnie czymś innym – aż pięciu (5!) znajomych. Dodam, że owo centrum handlowe jest w 300-tysięcznym mieście, nie znam więc wszystkich z ulicy 😉 A jednak. Spotkałam – w dzień powszedni, między godziną 10 a 12 aż 5 osób. Z czego jedną kobietę i 4 mężczyzn – pracujących. Podobno 🙂 Urzędnika, lekarza, impresario (no dobra to wolny zawód, nie siedzi przy biurku od 7 do 15) i teścia sąsiadki, który nie wiem, czym się zajmuje. Skoro siedząc w jednym miejscu widziałam aż 5 znanych mi osób, ile ich było w całym centrum? A ile biegało po innych tego typu obiektach w mieście? Ciekawe… A jak było wczoraj, przedwczoraj?

Ot taka ciekawostka ludu pracujący…

Author: dorotka.eu

Kiedyś byłam tylko tomamą, potem zrobiłam krok ku wolności i założyłam MAMOpotrafisz.pl, teraz stałam się też bytem niezależnym dorotką.eu

Share This Post On

Submit a Comment

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

Google+