Sen z poczuciem winy

Zasnęłam wczoraj na kanapie. Tak po prostu, po obiedzie. Mały Stworek spał, starszy coś oglądał, mąż wyjechał… A ja podsypiałam… wbrew wszystkiemu, wbrew świątecznej krzątaninie, wbrew poczuciu obowiązku, wbrew rozsądkowi, że przecież Stworek przed telewizorem, że przecież trzeba to i tamto… Ja podsypiałam… szkoda tylko, że cały czas gdzieś tam w czeluściach mojej głowy, w samym środku snu psuło wszystko poczucie winy, jakieś koszmarne wyrzuty sumienia… Też tak macie?

Nie potrafię spać w dzień. Zdarza się, że zasypiam na stojąco niemal. Czasami zasnę na kanapie, jak wczoraj. Zawsze jednak jest to jakiś taki koszmarny sen ściganego życiem zająca. Jakbym bała się stracić kontrolę. Nie daję sobie prawa do odpoczynku, choć rozsądek podpowiada, że przecież czasem mogę przystanąć na chwilę, rzucić wszystko, odpuścić, niech się dzieje, co chce… Nie potrafię… A szkoda, bo pewnie krótka drzemka raz na jakiś czas pomogłaby mi w funkcjonowaniu, wyciszyła moje skołatane ciągłą szarpaniną z dziećmi nerwy…

Author: dorotka.eu

Kiedyś byłam tylko tomamą, potem zrobiłam krok ku wolności i założyłam MAMOpotrafisz.pl, teraz stałam się też bytem niezależnym dorotką.eu

Share This Post On

4 komentarze

  1. Zdarza mi się zasnąć i potem mieć wyrzuty, że czas zmarnowany… no, ale matce też się czasem należy, co nie?

    Post a Reply
    • Jasne, tylko tak rzadko o tym pamiętamy!

      Post a Reply
  2. Ja jestem egoistką hedonistką i nigdy nie mam poczucia winy gdy robię dla siebie coś fajnego, nawet jak się wali cały świat.

    Post a Reply
  3. Na szczęście nie potrzeguję za wiele snu i rzadko mi się przysypia w ciągu dnia, ale jak się zdarzy to mam MEEEEGA wyrzuty

    Post a Reply

Submit a Comment

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

Google+