Trzy kilo w trzy tygodnie!

 

Niby mało, niby żaden tam sukces jeszcze, ale dla mnie to baaaardzo dużo. Co wejdę na wagę, to mniej! Bardzo motywujące! Mimo że nie trzymam się właściwie diety przygotowanej mi przez dietetyczkę, ale… No właśnie… To czego ja się właściwie trzymam?

Nie jem słodyczy! Przestrzegam (nie nie zawsze, ale jednak) godzin posiłków, nie głodzę się pół dnia, jem często, ale małe porcje i niskokaloryczne, proste produkty. Chleb jem tylko ciemny, zwykle raz, dwa razy dziennie. Unikam ziemniaków, makaronów i tego typu rzeczy. O cieście nie ma mowy. Lody zjadłam raz, wodne na patyku ( a wyczyn to nie lada, bo co chwile chodzę ostatnio z dzieciakami na lody i patrzę tylko, jak wcinają). W takich sytuacjach ratuje mnie dobra kawa, która jest dla mnie zawsze wielką przyjemnością. Mięso jem tylko z drobiu, oczywiście bez panierek, sosów i innych takich. Nie piję soków, jogurty wybieram tylko naturalne, zwykle wręcz zastępuję je zwykłym kefirem. Unikam – i tego brakuje mi najbardziej – żółtych serów, serów pleśniowych i wszystkich innych poza chudymi twarogami, mozzarellą i bałkańskim, które sporadycznie dodaję do sałatek… Pewnie nie powinnam, ale jem dużo truskawek. Są raz w roku i nie chcę się ich wyrzec. Oczywiście jem je bez żadnych dodatków.

Co ciekawe, zwykle nie chodzę głodna, a nawet czasem muszę zmuszać się do jedzenia, żeby trzymać się pięcioposiłkowego rytmu dnia. Najgorsze są wieczory, kiedy nosi mnie i zjadłabym cokolwiek, a najlepiej coś słodkiego, czekoladowego… Trzymam się jednak dzielnie (no dobra, zwykle trzymam się dzielnie) i jakoś idzie. Trzy kilo schudłam.

obiadztruskawek_2 obiadztruskawek_1

Author: dorotka.eu

Kiedyś byłam tylko tomamą, potem zrobiłam krok ku wolności i założyłam MAMOpotrafisz.pl, teraz stałam się też bytem niezależnym dorotką.eu

Share This Post On

3 komentarze

  1. Gratulacje.Podziwiam wszystkich,którzy trzymaja sie planu.U mnie najczesciej kończy sie na dobrych chęciach…

    Post a Reply
    • Hmmm… No przyznaję, że z dnia na dzień plan mi się coraz bardziej rozłazi… Ale nadal jem inaczej i dużo mniej, staram się sama siebie dyscyplinować, choć niestety czerwiec jest urodzinowy i tarcie z truskawkami nie udało mi się oprzeć!

      Post a Reply

Submit a Comment

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

Google+