Uratowałam latawiec

Uratowałam dziś nasz biedny, sponiewierany latawiec. Uratowałam – tak przynajmniej powiedzieli moi chłopcy. Fakt, nie obyło się bez poświęcenia i strat… Po pierwsze akcja ratunkowa odbyła się w drodze do przedszkola, o godzinie ósmej, czyli w momencie, kiedy jestem zawsze, ale to zawsze już na wyjściu spóźniona. Decyzja o podjęciu się tego karkołomnego zadania wiązała się więc z pewnym spóźnieniem do pracy. Po drugie musiałam przedrzeć się przez chaszcze, mokre od rosy i wyrosłe na dziurawym i błotnistym terenie. Nie złamałam nogi jednak, nie zaryłam nosem, nie ugrzęzłam w błocie, nie zawiesiłam się na dzikiej brzózce. Pomoczyłam się tylko i pokryłam jakimiś listkami i innymi strzępkami owych chaszczy, ale latawiec znalazłam, wyrwałam, uratowałam!!!

A zaczęło się wczoraj pięknie i miło, dzieci puszczały z tatą latawiec, wiatr wiał straszliwie, więc latawiec prezentował się malowniczo. Niestety na jego drodze wyrósł – no nie mogę napisać, że niespodziewanie, bo stoi tam już dobrych kilka lat – wysoki, opuszczony dom sąsiadów. Kupcom się nie podoba, bo jest od lat wystawiony na sprzedaż i nic, naszemu latawcowi jednak bardzo się spodobał i wbrew naszej woli wylądował na jego kominie. Mimo próśb i gróźb całej rodziny zejść nie chciał, został więc i tyle. Chyba jednak w nocy zmienił zdanie, bo rano nie było go już na dachu i stąd całe zamieszanie z akcją ratunkową.

Znalazł się i odpoczywa sobie po nocnych emocjach w moim bagażniku. Nieco nadwyrężony przez swoją eskapadę, ale tata na pewno da radę go naprawić, w co chłopcy wierzą szczerze, nie będzie więc tata miał wyjścia i naprawi.

SONY DSC

latawiec

SONY DSC SONY DSC SONY DSC SONY DSC

latawiec

Author: dorotka.eu

Kiedyś byłam tylko tomamą, potem zrobiłam krok ku wolności i założyłam MAMOpotrafisz.pl, teraz stałam się też bytem niezależnym dorotką.eu

Share This Post On

Submit a Comment

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

Google+